Bez mapy po Brugii „Wenecji Północy”

Majówka to zawsze wielka niewiadoma. Zazwyczaj jej nie planuję, jednak kiedy już minie okazuje się, że były to jedne z najlepiej spędzonych dni w roku. Podobnie było i tym razem. Miał być spokojny, tygodniowy wypad do Belgii i Holandii. 7 dni minęło szybciej niż myślałam.

Czytaj dalej