najpiękniejsze miejsca w laosie
ASIA,  LAOS

Vientiane w 1 dzień – Uśpiona Stolica Laosu

O Vientiane, słyszałam tylko tyle, że to najbardziej uśpiona stolica w całej Azji. Czego właściwie można by było się spodziewać po stolicy Laosu, w którym życie na prawdę płynie wolniej a o pojęciu czasu można całkowicie zapomnieć? Vientiane na pewno nie przypomina szalonego Bangkoku czy zatłoczonego Phnom Penh. Nie jest też miejscem, które koniecznie trzeba odwiedzić podczas pobytu w Laosie. Położone jest jednak na środku kraju, co stanowi świetny przystanek w trakcie podróżowania z północy na południe czy na odwrót. Dlatego dobrze jest zwiedzić Vientiane w 1 dzień!


Vientiane w 1 dzień – Dlaczego warto?

Większość ludzi z Vang Vieng położonego na północy chce dojechać do Pakse lub regionu 4 tysiąca wysp na południu. Zrobienie na raz tej trasy to przymus spędzenia w autobusie prawie 24 godzin. Warto więc podzielić sobie ten odcinek i zatrzymać się na 1 dobę w Vientiane!

My zdecydowaliśmy się wyjechać z Vang Vieng z samego rana. Do Vientiane autobus dowiózł nas po 5 godzinach (60.000 KIP), co dało nam całe popołudnie i wieczór na spacer i odkrywanie miasta. Następnego dnia z samego rana pojechaliśmy do Buddha Parku, a następnie zobaczyliśmy Złotą Stupę (o tym poniżej). Tego samego dnia wieczorem, kupiliśmy bilety na autobus (190.000 KIP), którym na następny dzień rano dojechaliśmy do Don Det (4 tysiące wysp).


VIENTIANE W 1 DZIEŃ

5 MIEJSC, KTÓRE WARTO ZOBACZYĆ NOCUJĄC W STOLICY KAMBODŻY 

Buddha Park

Jeśli już znaleźliście się w Vientiane, nie możecie wyjechać stamtąd bez krótkiej wycieczki do Buddha Park (Xieng Kuan). W położonym przy Mekonu parku, zobaczycie ponad 200 hinduistycznych i buddyjskich rzeźb. Mimo, że prace nad parkiem rozpoczęto w latach 60. XX w. większość postaci wygląda na bardzo stare. Jednymi z najciekawszych budowli są gigantyczna dynia, reprezentująca Piekło, Czyściec i Niebo, jak i ogromny śpiący buddha mający prawie 40 metrów długości. 

Pod sam park z centrum Vientiane (Morning Market) dojedziecie autobusem numer 14 (40 minut). 


Złota Stupa Pha That Luang

Wielka, złota stupa wyznacza środek miasta Vientiane i jest traktowana jako narodowy symbol Laosu. Początkowo, w I w., wybudowana jako świątynia hinduistyczna. W 1566, na polecenie króla, przebudowana i otoczona 30 małymi stupami. Stupa zbudowana jest na planie kwadratu, mającym 69 metrów z każdej strony, wysoka na 45 metrów. Zniszczona przez inwazję Tajów w 1828 roku i opuszczona do 1900 roku. Odnaleziona i odbudowana przez Francuzów w latach 30. XXw. Styl architektoniczny stupy ma wiele odwołań do kultury i tożsamości Laotańczyków.


COPE – symbol największego w historii świata bombardowania

W trakcie Drugiej Wojny Indochińskiej (1964 – 1975) Laos doświadczył największego bombardowania w historii działań wojennych. USA chciało zniszczyć Szlak Ho Chi Minh’a, którym dostarczana była żywność i zaopatrzenie do Wietnamu. 

Od 1964 do 1973 roku USA zrzuciło na Laos ponad 2 miliony bomb w 580.000 nalotach – co daje 1 samolot bombardujący Laos co każde 8 minut, przez 24 godziny dziennie, przez 9 lat… Zrzucono conajmniej 270 milionów bomb kasetowych z których od 10 do 30% nie wybuchło i do dnia dzisiejszego zabijają lub ranią Laotańczyków.

Dlatego, że o konsekwencje wojny ciagle są obecne, organizacja COPE (Cooperative Orthotic & Prosthetic Enterprise) została stworzona aby pomagać w leczeniu rannych wskutek powojennych wystrzałów bomb, przez zaopatrywanie ich w protezy, serwis rehabilitacyjny i edukację mającą na celu zapobiegać przyszłym wypadkom.

Aby znaleźć te bomby program UXO (Unexploded Ordnance) wprowadził systematyczne działania na terenie Laosu. Wioska po wiosce, sprawdzane są zagrożone tereny, aby oczyścić kraj i zagwarantować mieszkańcom bezpieczeństwo. Każdego dnia 3000 kobiet i mężczyzn przeprowadzają prace mające na celu znalezienie i zniszczenie zrzuconych bomb kasetowych i innych wybuchowych nieużytków.


Patuxai, czyli symbol Vientiane

Ten znajdujący się na środku głównej ulicy Vientiane Ave Lang Xang, łudząco przypomina… paryski Łuk Triumfalny. Właściwie cała okolica wydaje się bardzo francuska. Główna ulica miasta, podzielona Łukiem Triumfalnym z jednej strony i Pałacem Prezydenckim z drugiej. Z piękną fontanną, sprzedawcami owoców i bawiącymi się dziećmi. Dookoła palmy i robiący zdjęcia turyści. Tam na prawdę czułam się jakbym wsiadła w samolot i wylądowała w Europie! Tak naprawdę, Patuxai to monument zbudowany między 1957 a 1968 rokiem, dedykowany wszystkim, którzy walczyli o niepodległość kraju od Francji. Mimo, że łudząco przypomina francuski Arc de Triomphe, został udekorowany typowo laotańskimi ornamentami. 


Miejsce, gdzie jedzenie się nie kończy, czyli night market

Gdzie znaleźć najlepsze (i najtańsze) jedzenie z stolicy? Oczywiście na nocnym markecie (Quai Fa Ngum)! Mimo, że Vientiane nie należy do tych szalonych azjatyckich miast jak Bangkok czy Phnom Penh, na night market życie toczy się 5 razy szybciej! Stragany z jedzeniem, tłumy ludzi, sklepiki z pamiątkami, muzyka i tańce w tle. Czego więcej potrzeba? Jakiś 20 złotych w portfelu, żeby można było popróbować tych wszystkich ulicznych smakołyków, napić się piwka przy rzece i kupić magnez na pamiątkę! : )


Vientiane w 1 dzień – dlaczego to wystarczy?

Vientiane jest miastem, w którym po jednym dniu poczuliśmy się jakbyśmy wszystko już zobaczyli i byli bardzo zaznajomieni z miastem. Warto zajrzeć do wszystkich miejsc, które opisałam powyżej. Warto pospacerować sobie po uliczkach w centrum miasta, napić się avacado shake, zjeść lokal food, poobserwować Laotańczyków żyjących w stolicy, poznać trochę historii kraju  i najeść się do syta. 

komentarze 2

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: