Jak zobaczyć Angkor Wat w 1 dzień? ROWEREM PRZEZ MIASTO KHMERÓW

Zbudowany przed tysiącem lat, jeden z największych ośrodków miejskich starożytnego świata i znane na całym globie wpływowe imperium – miasto Khmerów. Znane jako Angkor Wat,  czyli “miasto świątyń”. Przez setki lat zarośnięte przez dżunglę, odkryte ponownie dopiero kiedy do Azji zaczęli przybywać Europejczycy. Tajemnicze, skrywające w sobie mnóstwo sekretów, które nigdy nie wyjdą na światło dzienne. Perfekcyjne w każdym calu. Od wielu lat dokładnie badane, rekonstruowane, rozbierane i składane ponownie. Dawne miasto Khmerów to największy na świecie monument religijny, gdzie w czasach swojej świetności czczeni byli hinduscy bogowie, z czasem jednak przekształcony w kompleks sakralny dla wyznawców buddyzmu.

Już od dawna Angkor jawił się na liście moich marzeń. Pamiętam, że kiedy po raz pierwszy byłam w Tajlandii 5 lat temu i słuchałam relacji osób, które miały możliwość odwiedzić to miejsce, byłam ogromnie zaciekawiona tym, jakie jest naprawdę. O Kambodży nasłuchałam się wiele, że “bieda, ubóstwo, brak warunków do godnego życia”. Chciałam przekonać się o tym na własne oczy. W końcu po 5 latach mogłam tego doświadczyć i odkryć ten kraju po swojemu.

Aktualnie stawiające pewne kroki ku rozwojowi państwo ma w sobie mnóstwo skarbów. Angkor jest jednym z nich. Duma narodowa i wielki symbol Kambodży. Oraz nie zapominajmy – jeden z 7 cudów świata. 

ANGKOR WAT W 1 DZIEŃ

GDZIE KUPIĆ BILETY DO KOMPLEKSU ANGKOR WAT?

Muszę przyznać, że podstawowa kwestia jaką jest zakupienie biletów, nie jest tak łatwa jak być powinna. Bilety nie są bowiem sprzedawane przed jednym z głównych wejść do kompleksu, ale w zupełnie innym miejscu – przy Street 60 w Angkor Wat Ticket Counter. Bilet można kupić dzień wcześniej po godz. 17. Jeśli macie taką możliwość, polecam się wybrać i kolejnego dnia mieć ten problem już z głowy.

CENY BILETÓW:

1 dzień – 37$

2 dni – 64$

3 dni – 72$

Jeśli nie jesteście wielkimi fanatykami świątyń, jeden dzień na zwiedzanie kompleksu w zupełności wystarczy. Warto wyruszyć z samego rana na wschód słońca (lub trochę później) i zagospodarować sobie na miejscu cały dzień, tak aby po 12 godzinach, można było podziwiać bajeczny zachód słońca, po czym wrócić do Siem Reap i z satysfakcją „odhaczyć” Angkor Wat z swojej travel-listy.

 

CZYM ZWIEDZAĆ KOMPLEKS?

Cały kompleks jest przeogrooomny. Patrząc na mapę, zajmuje on większą powierzchnię od miasta Siem Reap, obok którego jest położony. Ciężko jest wyobrazić sobie taki ogrom, ale trzeba to wziąć pod uwagę przy wyborze środku transportu na czas zwiedzania. Do wyboru mamy 2 opcje:

  • TUK – TUK czyli opcja dla najwygodniejszych – Wypożyczenie tuk-tuka z kierowcą na cały dzień to koszt ok. 20-25$. Najbardziej opłaca się więc przy 4,5 osobach. Przed wyjazdem warto ustalić z kierowcą trasę na cały dzień. Tuk-tukowiec zatrzyma się przed każdą świątynią i będzie czekał na Was aż skończycie ją zwiedzać, aby móc zabrać Was do kolejnej i tak przez cały dzień.
  • ROWER czyli opcja dla aktywnych – Rower na cały dzień można wypożyczyć za 2$ i według mnie jest to najlepsza opcja na zjechanie kompleksu. Bycie totalnie niezależnym jest super. Na niektórych odcinkach trzeba się trochę napedałować, ale dla wszystkich lubiących łączyć wysiłek ze zwiedzaniem to opcja idealna. Skuter byłby według mnie najlepszą opcją, ale jest to niestety w Siem Reap zabronione. 

JAK ZAPLANOWAĆ ZWIEDZANIE ANGKORU?

Na samym początku powiem, że tłumów w Angkor nie da się ominąć. Można stosować znane wszystkim triki i zaczynać zwiedzanie “od końca”, ale gwarantuję Wam, że nie będziecie jedynymi, którzy na to wpadli (niestety). Warto jednak zwrócić uwagę na to, że najwięcej turystów jest w kilku najbardziej znanych świątyniach. W tych mniej popularnych, można napawać się juz ciszą i faktycznie delektować się kunsztem świątyni. Warto więc wstąpić też do kilku mniej znanych punktów, aby pobyć sam na sam (prawie) z khmerską architekturą.

 

POCZĄTEK DNIA, WSCHÓD SŁOŃCA – PRZED ŚWIĄTYNIĄ ANGKOR WAT ALBO… JESZCZE W ŁÓŻKU | 8:00

Tu mamy 2 scenariusze. Jeśli uda Wam się dojechać do Siem Reap dzień wcześniej i kupić bilety, myślę że warto będzie wybrać się przed 6 rano aby razem z tysiącem ludzi oglądać wschodzące słońce. W naszym przypadku było to niemożliwe, bo do Siem Reap dojechaliśmy po 8 wieczorem. Gdybyśmy rano mieli jechać na wschód słońca i jeszcze kupić bilety, budzik musiałby dzwonić juz chyba o 4 rano. Lubimy wstawać wcześnie, ale po 2 tygodniach podróżowania i spania po autobusach, nie byliśmy w stanie się tak poświęcić.

WSKAZÓWKA: Tłumy zjeżdżają się do Angkoru aby podziwiać wychodzące zza pięknej świątyni Angkor Wat słońce. Zachód więc jest po jej drugiej stronie. Tylna ściana świątyni jest praktycznie lustrzanym odbiciem przedniej, dlatego z racji tego że ominęliśmy wschód słońca, zaszliśmy na tyły świątyni w trakcie zachodu. Efekt? Możecie zobaczyć na zdjęciu poniżej. Moim zdaniem nie ma się więc co męczyć z tak wczesnym wstawaniem, bo zachód zazwyczaj bywa bardziej spektakularny niż wschód słońca, więc trzeba do niego na pewno tam wytrwać (po 6 wieczorem).

 

BAYON TEMPLE / ANGKOR THOM | 8:30

To świątynia, która zaraz po Angkor Wat zrobiła na nas największe wrażenie. Została zbudowana między XII a XIII w. Bayon jest teraz buddyjskim miejscem kultu. Każda z wierz tajemniczej świątyni pokryta jest wyrytymi w kamieniach twarzami. Każda z nich ma inny wyraz i pokazuje nieco odmienne emocje. Prawdopodobnie twarze przedstawiają króla. Łącznie jest ich ok. 200! Spacerując dokoła świątyni można zapatrzeć się w wyrzeźbione na ścianach płaskorzeźby przedstawiające czasy Khmerów.

 

BAPHUAN TEMPLE | 10:30

Otoczona przez dżunglę, nie wywierającego dużego wrażenia z daleko, ale ukazująca swój urok im bardziej się jej przyglądaliśmy. Dedykowana hinduskiemu bogowi Shiva jest jedną z najstarszych budowli Wielkiego Khmerskiego Miasta. Sanktuarium ma bardzo interesującą historię współczesną. Kiedy Francuzi badali dziedzictwo Angkoru, postanowili rozebrać całą świątynię, zbadać ją, oczyścić każdy kamień, a później złożyć ją z powrotem. Rozebranie i opisanie nie stanowiło żadnego problemu. Sytuacja się skomplikowała, kiedy w 1975 roku musieli wyjechać a cała dokumentacja przepadła w czasach rządów Czerwonych Khmerów. Konstrukcja hinduskiej świątyni z dnia na dzień stała się ciężką do rozwiązania łamigłówką, rozwiązaną jednak po paru latach. Świątynia została odbudowana i udostępniona zwiedzającym w 2011 roku. Kiedy stałam na jej szczycie, ciężko było mi uwierzyć, że jeszcze niedawno była kupą setek tysięcy kamiennych elementów, a teraz jest czymś naprawdę wyjątkowym!

 

TERRACE OF ELEPHANTS | 11:30

Miejsce, gdzie zbierali się Khmerzy aby wspólnie razem bawić się i celebrować publiczne uroczystości. 300-metrowy Taras Słoni znajduje się przed świątynią Baphuan, także zwróćcie na niego uwagę w trakcie zwiedzania. 

 

PREAH KHAN TEMPLE | 12:30

Ogromny zespół świątynny Preah Khan był kiedyś zamieszkiwany przez ponad 97.000 osób. Nazwa Preah Khan oznacza “święty miecz” a kompleks był kiedyś znanym ośrodkiem naukowym i swego rodzaju kliniką uniwersytecką. Preah Khan mocno ucierpiała od porastającej ją przez setki lat dżungli. Korzenie ogromnych drzew rozsadzają i miażdżą stare mury. Jest to świetna alternatywa dla bardzo popularnej świątyni Ta Prohm, gdzie zazwyczaj spotkacie tłumy. W obu świątyniach można zobaczyć ogromną siłę natury w postaci drzew wijących się po ich ścianach, czy wyrastających z najbardziej niespodziewanych miejsc. 

NEAK PEAN 13:30

4 kilometry na wschód od świątyni Preah Khan znajduje się świątynia Neak Poan. Wybudowana została na sztucznej wyspie, pośród rozlewisk i pól ryżowych, dlatego z parkingu do świątyni prowadzi kilkusetmetrowy drewniany pomost. Neak Poan pełniło rolę świątyni przyszpitalnej. Wierzono bowiem, że jest ono symbolem leczącego każde schorzenie jeziora. 

 

TA PROHM | 14:00

Jedna z najbardziej popularnych i najczęściej fotografowanych świątyń w Angkorze. Z gigantycznymi korzeniami wijącymi się pomiędzy kamiennymi ścianami świątyni, długimi, ciemnymi korytarzami, starymi drzewami porastającymi obrzeża świątyni, wizyta w Ta Prohm staje się naprawdę mistycznym i tajemniczym kawałkiem khmerskiego miasta. To tutaj kręcone były też sceny do filmu “Thomb Rider” z Angeliną Jolie w roli głównej. Jeśli chcecie zobaczyć i sfotografować miejsca z filmu, bez setek azjatyckich głów w kadrze, warto pojawić się tam tuż po wschodzie słońca. 

Warto wiedzieć, że przez setki lat po upadku państwa Khmerów, świątynia była totalnie zarośnięta przez dziką dżunglę. Dopiero niedawno rozpoczęto renowacji. Metalowe konstrukcje podtrzymują teraz ściany świątyni, które z bliska rzeczywiście sprawiają wrażenie, jakby miały się zaraz rozpaść. 

 

ANGKOR WAT | 16:00

Angkor Wat było naszym marzeniem od dawna. Nie wiemy dlaczego, po prostu chcieliśmy przed nią stanąć i przekonać się czy na prawdę warto było marzyć o tym tak długo! 

Mimo, że zbudowana 900 lat temu, Angkor Wat do dziś budzi zachwyt. Angkor Wat jest największą sakralną budowlą świata i jednym z 7 cudów architektury. Ten ogromny kompleks wzniesiono z rozmachem, jakich w historii ludzkości było niewiele. Świątynię postawiono w niecałe 40 lat a przy budowie pracowało 100.000 niewolników. Angkor Wat jest perłą architektury o mistrzowskiej perspektywie i proporcjach. Każdy kolejny taras – poziom świątyni – jest 2 razy wyższy od poprzedniego. Nad całością góruje 5 prasatów – wież przypominających kształtem kwiat lotosu. Do dziś dzień najsławniejsza kambodżańska świątynia jest symbolem kraju i elementem jego flagi narodowej. 

Planując zwiedzanie na Angkor Wat załóżcie sobie conajmniej 2 godziny. My dotarliśmy tam po 4 po południu, co oznaczało, że po 2 godzinach, mogliśmy oglądać świątynię w kolorach chylącego się ku zachodowi słońca. Kompleks zamykany jest jeszcze przed zapadnięciem zmroku, dlatego weźcie to pod uwagę gospodarując wystarczająco dużo czasu na delektowanie się wnętrzem jak i widokiem z zewnątrz. 

PHNOM BAKHENG | 18:00

Jeśli na Angkor Wat byliście przy wschodzie słońca, na zachód warto wybrać się na Phnom Bakheng, świątynię położoną niedaleko Angkor Wat. Ze względu na dużą popularność tego wzgórza i troskę o bezpieczeństwo odwiedzających, zostały nałożone ograniczenia, mówiące, że w jednym czasie może tam przebywać maksymalnie 300 osób.

WSKAZÓWKI

  1. Jeśli zaczynacie zwiedzanie wcześnie rano warto zrobić sobie przerwę w połowie dnia. Polecam jednak omijać godziny 11-13 ponieważ jest to pora lunchu, kiedy 90% Azjatów chce coś zjeść. Warto więc wykorzystać ten czas na zwiedzanie, a odpocząć przed lub po azjatyckim lunchu.
  2. Jeśli wybieracie opcję rowerową, tak jak my, poniżej zapisałam odległości które trzeba pokonać między poszczególnymi punktami. Na mapie wszystko wydaje się blisko siebie, jednak w rzeczywistości każdy przejazd to od 4 do 10 km jazdy. Mimo tego, że opcja rowerowa z pewnością jest bardziej męcząca od tuk-tuka, na prawdę ją polecam. Fajna przygoda, duża satyskakcja na koniec dnia i jaka oszczędność ;> #travelonbudget

SIEM REAP —> ANGKOR WAT – 8 km.

ANGKOR WAT —> BAYON TEMPLE – 7 km. 

BAYON TEMPLE —> PREAH KHAN TEMPLE – 10 km. 

PREAH KHAN TEMPLE —> NEAK PEAN – 4 km.

NEAK PEAN —> TA PROHM – 9 km.

TA PROHM —> ANGKOR WAT – 7 km.

  1. Jak zawsze pamiętajcie o piciu wody! W Angkorze jest na prawdę gorąco. Dodając do tego wysiłek związany z rowerami, czy nawet chodzeniem po świątyniach, woda to mus, żeby przeżyć. W ciągu całego dnia kupiliśmy chyba 10 dużych butelek. Niestety na terenie kompleksu nie ma żadnych kranów z darmową wodą pitną.
  2. Wygodne buty. Najbardziej polecam sandały, ale żeby były stabilne i trzymały się stopy. W zakrytych butach będzie za gorąco a klapki nie będą zbyt mądrą decyzją jeśli będziecie chcieli wspinać się na różne poziomy świątyń.

Po 12 godzinach na nogach i jednym z najpiękniejszych zachodów słońca jakie widzieliśmy w życiu, byliśmy gotowi wyjechać z Angkoru. Z ogromną satysfakcją, ponieważ miasto Khmerów sprostało naszym oczekiwaniom. Nie zawiodło nas, nie rozczarowało, ale urzekło swoją wielkością i wyjątkowością! Kiedy przyglądaliśmy się detalom świątyń, cieżko było uwierzyć, że stworzone zostały ludzką ręką prawie 1000 lat temu! Mimo, że przez cały dzień na rowerach, spociliśmy się jak nigdy, byliśmy brudni jak dzieci po całym dniu zabawy w piaskownicy, to dotarcie na sam koniec dnia do perełki kompleksu – Angkor Wat było czymś niesamowitym. Co prawda, nigdy nie sądziłam, że dotrę do tego miejsca w „takim” stanie. Jednak kto by się tym przejmował? Spędziliśmy bowiem piękny, aktywny, upalny, momentami ciężki dzień w otoczeniu historii prezentującej się prosto przed naszymi oczami. 

Opublikował/a

optymistyczna studentka j. chińskiego i biznesu międzynarodowego. marzycielka. wieczna podróżniczka. kochająca fotografię, dobre jedzenie, piękne miasta, wciągające książki, ciekawych ludzi, magiczne chwile. nielubiąca się nudzić, wdzięczna, pozytywnie nastawiona do świata.

2 myśli w temacie “Jak zobaczyć Angkor Wat w 1 dzień? ROWEREM PRZEZ MIASTO KHMERÓW

  1. Na kolejną daleką podróż obieram na celownik Tajlandzkie szlaki i bardzo kusi mnie, żeby zboczyć z kursu i zahaczyć o Angkor Wat. A może jeszcze dalej i odkryć Kambodżę Waszymi oczami ! 🙂
    Myślisz, że warto? 🙂

    Polubienie

    1. Zdecydowanie polecam zahaczyć o Kambodżę a następnym razem nawet i Laos ☺️ Jak dla mnie Laos wygrywa wszystko. Więc polecam Ci najpierw zjechać Tajlandię i Kambodżę a później wybrać się do Laosu, żeby po prostu nie „zawieść” się na dwóch pierwszych krajach 😉 A po Laosie… Filipiny ❤️

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s