Zrelaksuj się w Krainie 4 Tysiąca Wysp | DON DET, LAOS

Czy potrafisz wyobrazić sobie miejsce, w którym hamaków znajdziesz zdecydowanie więcej niż łóżek, za kilkanaście złoty możesz przespać się w bungalow’ie z widokiem na inną wyspę, każdy posiłek który zamawia zaspokaja Twoje podniebienie, ale przy tym nie rujnuje portfela a wszyscy przyjezdni mają tutaj jeden cel – odpocząć.

To miejsce istnieje, jest wyspą i nazywa się wyspą Don Det. Położona w południowej części Laosu, w prowincji Champasak, przy Mekongu, który przez tysiące lat rzeźbił teren i stworzył krainę 4 tysiąca wysp.

Przyrzeczny archipelag składa się z tysięcy małych i większych wysepek, z których najbardziej polecane do zobaczenia są Don Det i Don Khon. Obie połączone są mostem, więc bez względu na to, na której zdecydujecie się zostać, można zejść czy zjechać je obie. 

TRANSPORT – JAK UDAŁO NAM SIĘ DOTRZEĆ ZE STOLICY DO DON DET Z DWOMA PRZESIADKAMI?

My do Don Det jechaliśmy ze stolicy Laosu – Vientiane. Bilety, kupiliśmy w hostelu. Były też dostępne w poszczególnych barach czy innych hotelach. Cena wynosiła 190.000 KIP (84 zł.) i obejmowała cały transport, na który skład się śpiący autobus Vientiane-Pakse, siedzący autobus Pakse- Nakasong Village i łódka Nakasong Village-Don Det. 

Z Vientiane wyruszyliśmy o 7:30 wieczorem, a do Pakse dotarliśmy następnego dnia koło 8 rano. W rzeczywistości droga okazała się dużo lepsza niż się spodziewaliśmy.  Pokonaliśmy 700 km w niecałe 12 godzin! Jak na tutejsze standardy i warunki to naprawdę świetny czas! Do tego autobus to trafił nam się pierwsza klasa! Mega wygodny z dużymi, miękkimi materacami i miękkimi kocami – o stokroć lepszy niż ten którym jechaliśmy z Luang Prabang do Huai Xay.

Do Nakasong Village dojechaliśmy koło 11:30 także ten odcinek zajął nam 3 godziny. Przeprawa łódką na Don Det trwała zaledwie 20 minut. 

Co najbardziej polubiłam w trakcie jeżdżenia nocnymi autobusami? Ilość gwiazd, jaką udało mi się zobaczyć! Laos jest państwem bardzo słabo rozwiniętym, poza kilkoma większymi miastami, jest nadal dziki. Na tej trasie drogi nie były oświetlone, nie mijaliśmy też żadnych miasteczek po drodze, co wiąże się z tym, że dookoła panowała prawdziwa ciemność, która pozwoliła gwiazdom świecić i być widoczne jak nigdy! Bajka! 

SPACER PRZEZ WYSPĘ – SZUKAJ BUNGALOW’U W…. STOGU SIANA I PORADŹ SOBIE BEZ INTERNETU

Don Det to wyspa, gdzie krowa stojąca metr od Twojego bungalowu, gryząca trawę z “Twoich” krzaków, nikogo nie dziwi. Większość zamieszkałych tu Laotańczyków utrzymuje się z upraw lub turystyki. Po dopłynięciu do wyspy okazało się, że jesteśmy na jej samej północy. Zarezerwowany bungalow wyświetlał się natomiast na południu mapy. Na wyspie nie ma żadnych utwardzonych dróg, nie ma samochodów ani tuk tuków. Lokalni jeżdżą na motorkach i rowerach. Nie mając innego wyjścia rozpoczęliśmy spacer centralnie przez środek wyspy. Mapa pokazywała że po prawie 4 km będziemy na miejscu. 

Jak to jest z Internetem i mapami w Laosie? Internet jest w barach i hostelach, dosyć wolny ale jest. Mapy jednak potrzebne Wam będą przez cały pobyt także polecam skorzystać z Google Maps, gdzie możecie pobrać dany fragment kraju na 30 dni i obsługiwać mapy całkowicie bez Internetu. Mimo, że wyspę odwiedza stosunkowo mało osób, a rozwój jest tutaj znikomy, mapy są bardzo szczegółowe. Byliśmy w szoku, kiedy zobaczyliśmy to skrzyżowanie przed sobą i na mapie!

Po prawie godzinnym marszu przez wyspę, kiedy nie spotkaliśmy praktycznie żadnego człowieka, dotarliśmy do miejsca, które wyglądało jak nasz bungalow. Powitani radosnym „saibadee!, rozpakowaliśmy się, wzięliśmy prysznic i ruszyliśmy trochę się zrelaksować.

CO ROBIĆ NA DON DET? JAK ZRELAKSOWAĆ SIĘ W 4 DNI?

BASEN, LEŻAK I KAWA MROŻONA

Jeśli tak jak my większość waszych aktywności przed dotarciem do Don Det, związana była ze wspinaniem się, jeżdżeniem na rowerze czy przejściem kilkunastu kilometrów jednego dnia, myślę że jedno popołudnie spędzone przy cichym, prawie pustym basenie. „Little Eden Guesthouse” to basen położony na samej północy wyspy, gdzie za 30.000 KIP możecie spędzić cały dzień, bycząc się na wygodnym leżaku i popijając nieziemską kawę mrożoną.

 

WODOSPADY I BIAŁE, PUSTE PLAŻE

Żeby przedostać się na Don Khon, wystarczy przejść przez most położony na południu wyspy. Stamtąd możecie wybrać się na północny zachód wyspy do Li Phi Falls lub na południowy wschód do Khone Pa Soy Bridge, gdzie też znajduje się wodospad.

Li Phi Falls to zdecydownie lepszy wybór. Oprócz spaceru nad długim wodospadem, którego woda obija się i rozpryskuje na setkach głazów, możecie również wykąpać się w miejscu, gdzie wodospad nieco się uspokaja. W tym miejscu do dyspozycji jest nawet piękna plaża z białym piaskiem, nad której znajduje się ok. 20 drewnianych chatek, gdzie na zawieszonych hamakach czy miękkich materacach można spędzić parę dobrych godzin. (dodaj zdjecie wodospadu)

Khone Pa Soy Bridge to drewniany most, położony nad trochę mniejszym wodospadem. Po tej okolicy można sobie pospacerować, wykąpać się w wodzie też można. Białej plaży co prawda nie ma, ale w upale jaki nas spotkał, nie było nam to potrzebne, żeby ochłodzić się w wodzie!

Jeszcze jednym miejscem, co prawda bez wodospadu, ale zasługującym na wspomnienie jest Khongyai Beach, plaża położona na południowym zachodzie wyspy. Można wylegiwać się tam na ogromnych hałdach białego piasku. Przy plaży 3 bary oferują pyszne, bo lokalne, tanie jedzenie. Lemoniada i książka – to mój sposób na tamtą plażę!

WALK, EAT, REPEAT

Polecam przejść wyspę dookoła. Generalnie nie dzieje się tam nic fascynującego, ale można poobserwować życie lokalnych Laotańczyków. Co robią, co gotują, jak się bawią, kiedy dzieci wracają ze szkoły (jadąc w trójkę na jednym rowerze)… Mam wrażenie, że Don Det pomimo napływu turystów (jednak nie zbyt dużego), nie straciło swojego swojskiego, dzikiego charakteru. Nie ma tu bowiem luksusowych hoteli. Są chatki, są hamaki i mnóstwo miejsc, gdzie możecie najeść się do syta. Większość barów zbudowana jest na palach, więc jedząc, przed Wami rozciąga się piękny widok. Mimo, że my w Laosie byliśmy w styczniu i w lutym, praktycznie za każdym razem w barze siedzieliśmy sami. Na Don Det nie doświadczysz tłumu turystów. Możesz znaleźć miejsce, w którym nikt nie będzie Ci przeszkadzał, a prowadzący bar Laotańczyk zrobi Ci najprostszą, ale za to jaką pyszną, noodle soup. Laotańczycy są mistrzami robienia czegoś z niczego! Zupa, która wygląda jak makaron zamoczony w wodzie, jest tak wspaniale doprawiona, że jedzenie jest to ogromna przyjemność.

Będąc na Don Det, polecam też spróbować laotańskiego bimbru Lao Lao. Mnie nie zachwycił, ale wypicie takiego drinka było wyjątkowym doświadczeniem. Dlaczego? Przekonajcie się sami! : D 

JAK ZJECHAĆ DWIE WYSPY – DON DET I DON KHON

Wyżej opisałam gdzie warto zajrzeć, ale nie wspomniałam słowem o tym, jak do tych miejsc dotrzeć. Sposoby są dwa – albo rower, albo skuter. My wypożyczyliśmy rowery, bo były po prostu tańsze 10.000 KIP (4 zł.), ale nie zawsze było na nich wygodnie – to trzeba przyznać. Ścieżki są nierówne, w większości pokryte kamieniami. Jeśli masz trochę bardziej elastyczny budżet, wypożycz skuterek. Zaoszczędzi Ci to telepania się w trakcie dojazdu gdziekolwiek. Jeśli natomiast wolisz przyoszczędzić, życzę udanej zabawy! My daliśmy radę, Ty też dasz!

Plusem jest to, że odległości na obu wyspach są dosyć krótkie, także nawet najbardziej telepiąca przeprawa rowerowa nie ciągnęła się w nieskończoność. W trakcie jeżdżenia po wyspie, można być świadkiem pięknych scen. Dzieci spędzające całe swoje dzieciństwo na powietrzu, bawiące się rzeczami, których my nie potrafilibyśmy nawet używać. Rodzina jedząca wspólnie kolację i dzieląca się całym posiłkiem. Nastolatkowie, albo nawet jeszcze nie, pocinający na motorku z zabitą kurą w jednej ręce. Prawdziwe emocje, szczera radość i poczucie wolności. To udało mi się zaobserwować. Do tego, dookoła tego wszystkiego obie wyspy zarośnięte są piękną dżunglą w niektórych miejscach lub pokryte suchą trawą w innych.

CZAS RUSZAĆ DALEJ, CZYLI JAK WYDOSTAĆ SIĘ Z DON DET?

Z racji tego, że region 4000 Wysp leży przy granicy Laosu i Kambodży, większość turystów planuje następnie zwiedzanie Kambodży czy Tajlandii albo kontynuowanie Laosu. W naszym przypadku było to przedostanie się do Kambodży. Na Don Det w każdym hostelu można kupić bilety autobusowe. Za bilet na łódkę i autobus do Siem Reap w Kambodży zapłaciliśmy 20$. 

Jeśli chodzi o sytuację na granicy to za wyjazd z Laosu należy zapłacić 3$. Wiza do Kambodży „oficjalnie” kosztuje 30$ ale przy okienku urzędnik poprosi o 35$ i schowa „piątkę” pod stół. 

CENY NA DON DET

Ceny generalnie są takie jak wszędzie. Bez względu na to, że znajdujesz się na wyspie otoczonej dokoła wodą, w dalszym ciagu możesz najeść się do syta za 10 zł.

10.000 KIP – 4 ZŁ. 

Fruit shake – 5.000 KIP

Iced coffee – 10.000 KIP

Lao noodles / rice – 10.000-20.000 KIP

Burger – 40.000 KIP

Pizza – 30.000 – 40.000 KIP

BeerLao – 10.000 KIP

Baguette – 10.000-20.0000 KIP

 

PO CO PRZYJECHAĆ NA DON DET?

Jak wspominałam wyżej, od Don Det można oczekiwać głównie RELAKSU. Myślę, że 4 dni zupełnie wystarczą. Spotkaliśmy chociaż jednak chłopaka, który spędził tam 2 miesiące… Aż takiej potrzeby relaksu chyba nie mam! Tam czas płynie powoli, nikt się nigdzie nie śpieszy, bary stoją puste, nie ma tłumów ludzi, panuje cisza i spokój. W Don Det możesz obudzić się o 6 rano, żeby podziwiać różowe wschody słońca i siedzieć na moście między Don Det a Don Khon aby żegnać dzień wraz z zachodzącym słońce. Tutaj najesz się do syta za kilka złoty i poznasz przesympatycznych, uśmiechniętych ludzi. Pojeździsz rowerem, wykąpiesz się w Mekongu, dodasz gazu na skuterze, wypijesz litry kawy mrożonej i soków ze świeżych owoców i wyleżysz się w hamaku za wszystkie czasu!

Opublikował/a

optymistyczna studentka j. chińskiego i biznesu międzynarodowego. marzycielka. wieczna podróżniczka. kochająca fotografię, dobre jedzenie, piękne miasta, wciągające książki, ciekawych ludzi, magiczne chwile. nielubiąca się nudzić, wdzięczna, pozytywnie nastawiona do świata.

Jedna myśl w temacie “Zrelaksuj się w Krainie 4 Tysiąca Wysp | DON DET, LAOS

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s