Największy Starbucks na świecie | SHANGHAI

Kiedy spacerując po Nanjing Road, najbardziej znanej ulicy miasta,  ludzi nagle zaczęło przybywać a przed moimi oczami wyłonił się ogromny okrągły budynek, wiedziałam że dotarłam na miejsce. Starbucks Reserve Roastery został otworzony w Szanghaju 7 grudnia 2017 roku i jest drugą taką palarnią Starbucksa na świecie. W Chinach wszystko zaskakuje swoim ogromem, przepychem i jakością. Podobnie było i tym razem. Wnętrze Starbucksa jest ogromne. Ludzi jest mnóstwo. A temu wszystkiemu towarzyszą bohaterowie całego zamieszania, czyli ziarna kawy. 

Co w tym takiego wyjątkowego? I dlaczego akurat w Chinach?

Wydawać by się mogło, że przecież „to tylko Starbucks”, już teraz raczej mainstream’owa a nie nawet hipsterska sieciówka z kawą.  Jednak to miejsce to nie tylko kawa i ciasto. Nie wiem, czy wiecie ale Chiny są najszybciej rozwijającym się rynkiem, w którym nowy punkt Starbucks otwiera się co każde 15 godzin! W całym kraju powstało juz 3.000 punktów, z czego 600 jest w Szanghaju – w żadnym innym mieście na świecie nie ma tyle Starbucks’ów co tutaj! 

Ale od początku. Jak to wygląda? 

Przechodząc przez drzwi wejściowe, nagle znalazłam się w mającym 2700 m2 raju dla miłośników kawy, herbaty i nie tylko. Dwa piętra, dopracowane do perfekcji oferują klientom niezapomniane doświadczenie. Ludzie zaciekawieni są tym, co dzieje się dookoła dwóch ogromnych, zwrających uwagę, miedzianych silosów udekorowanych tysiącem chińskich tradycyjnych znaków.  W maszynach obok kawa sypie się i mieli. Dźwięk i zapach udowadniają, że cały proces dzieje się właśnie na naszych oczach.

Jeśli przychodzi Wam ochota na kawę, macie do wyboru 3 bary. Jeden z nich jest 27-metrowy, drewniany, ręcznie rzeźbiony i oczywiście, jak to w Chinach, najdłuższy w Starbucks’owym świecie. Menu zaskakuje. Oferuje ziarna kawy z różnych zakątków świata, wielorakie metody parzenia i serwowania napoju. Do Was należy wybór! Ja poszłam do kawiarni zupełnie nieprzygotowania a decyzja o zamówieniu trwała wieki haha! Jednak finalnie zdecydowałam się na Espresso Affogato (parzone z etiopijskich ziaren kawy, mających truskawkowo-borówkowy smak), czyli silne 50 mililitrów polane po gałce kremowego, waniliowego loda. Brzmi niesamowicie kusząco prawda? Kawa była przepyszna!

Nie wiem, jak dla Was, ale dla mnie nie ma kawy bez ciasta. Starbucks oczywiście wie o tym najlepiej i sprzedaje ciasta, świeże wypieki czy przekąski na gorąco. Wszystko przygotowane jest przez uznanego piekarza i cukiernika Rocco Princi, posiadającego swoje piekarnie w Mediolanie czy Londynie. Po raz pierwszy wprowadził on swoje receptury do Azji. Pomysł okazał się znakomity, bo wszystko, czego próbowałam smakuje niesamowicie „domowo” a tarta cytrynowa i sernik z malinami biją na głowę nie jedno ciasto, które kiedyś ogłaszałam „najlepszym, jakie jadłam”. 

„Explore the journey of the bean”

Miejsce jest wyjątkowe, bo każdy może przyglądać się procesowi palenia, pakowania, jak i parzenia kawy. W Szanghajskim Starbucks’ie ośmiu doświadczonych palaczy kawy sprawuje kontrolę nad tym, aby wszystko odbywało się gładko a klienci mogli cieszyć się niezwykłym doświadczeniem „bean – to – cup”. Każdy ma okazję oglądać podróż ziarenka kawy, które najpierw parzone, następnie wysyłane jest do 5 miedzianych rur nazywanych „symfonią”, od dźwięku poruszających się w nich ziaren. Później ziarna trafiają do silos’ów, po czym zatrudnieni „coffee master’si” zmieniają świeżo zmielone ziarna w parzoną kawę lub espresso. 

Jesteśmy w Chinach, więc wypadałoby wspomnieć o herbacie…

Ze względu na długoletnią kulturę herbaty w Chinach, Starbucks Roastery wyróżnia się też pierwszym Teavana Bar, czyli czymś nowoczesnym, zaprojektowanym z myślą o chińskich klientach. Oddanie szacunku dla tysiąca lat „herbacianej historii”, połączono z poszukaniem nowoczesności i propozycją czegoś zupełnie nowego. Czysta herbata, zmieszane liście, zimna czy ciepła? To Wasza decyzja. Ciekawostką jest, że te bar został zbudowany jedynie przy użyciu materiałów pochodzących z recyklingu i to przy użyciu drukarki 3-D.

A na koniec powiem, że…

wybierając się do Starbucks Roastery, nie miałam żadnych oczekiwań. Myślałam po prostu, że będzie to „większy niż zwykle Starbucks”. Trzeba przyznać, że miejsce zaskakuje. Dla takich miłośników kawy, jak ja to prawdziwy raj. Tyle rodzajów kawy, tyle sposobów parzenia, podania, picia, tyle smaków, zapachów i dźwięków dookoła aah można zwariować! Miejsce huczy, ale huk jest przyjemny. Wszędzie coś się dzieje. Podobnie, jak na ulicach Szanghaju. Zauważyłam, że w Chinach jak już się coś robi, to tylko porządnie i na wysoką skalę. Jak coś ma być duże, to nie jedynie większe, ale największe. Jak dobre, to po prostu najlepsze.

Starbucks razi nowością i perfekcją. Maszyny błyszczą, obsługa jest pomocna i profesjonalna, dopracowany jest każdy najmniejszy detal. Uwielbiam tutaj tą dbałość o szczegóły. Poprzez obserwację całego „teatralnego” procesu „bean-to-cup” jesteśmy zarówno widownią, jak i odgrywającymi główne role. Ja zdecydowanie wolę jednak tą drugą pozycję! Atmosfera tego miejsca, smak kawy i zapach unoszący się w kawiarnii nie daje spokoju i zmusza do powrotu do tego tętniącego życiem i huczącego obijającymi się o miedź ziarnami kawy miejsca.

Lubicie kawę? Macie w związku z tym jakieś rytuały? Pijecie zawsze rano czy popołudniu? Macie w głowie swoją ulubioną chwilę z kawą? Podzielcie się swoimi doświadczeniami! : )

Opublikował/a

optymistyczna studentka psychologii stosowanej i j. chińskiego. marzycielka. wieczna podróżniczka. kochająca fotografię, dobre jedzenie, piękne miasta, wciągające książki, ciekawych ludzi, magiczne chwile. nielubiąca się nudzić, wdzięczna, pozytywnie nastawiona do świata.

2 myśli w temacie “Największy Starbucks na świecie | SHANGHAI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s