Co zobaczyć w Kantonie w 2 dni? | CHINY

Guangzhou czy też Kanton, bardziej po polsku, to kolejne ogromne chińskie miasto położone na południu kraju. Wybrałam się tam, bo nic o nim nie wiedziałam ani nie słyszałam. Po 5 dniach spędzonych w Hong Kongu, chciałam zobaczyć coś więcej w tamtej okolicy, wsiadłam w pociąg i po 2 godzinach dojechałam do Guangzhou.

Chcecie zobaczyć duże chińskie miasto, ale bez nadmiernej ilości turystów i przewodnikowych miejsc „must-see”? Guangzhou w tej sytuacji sprawdza się idealnie. Ja spędziłam tam 2 pełne dni (+wieczór przed na dojazd i ranek po na wyjazd).

TRANSPORT I ZAKWATEROWANIE

Jeśli będziecie w Hong Kongu to do Kantonu najłatwiej jest się dostać pociagiem. Bilety można kupić na stacji w HK. Koszt w jedną stronę to ok. 200 RMB (100 zł). W HK pociąg odjeżdża z Hung Hum Railway Station a w Kantonie dojeżdża do East Guangzhou Railway Station, która jest nieco oddalona od centrum. Poratuje pewnie metro, albo autobusy, które jeżdżą do późna i bardzo często. Ja spałam w Zhongshui Hotel i za 3 noce zapłaciłam 300 RMB (150 zł) – dobra lokalizacja, warunki w porządku, ale bez rewelacji. 

DZIEŃ I

Po głośnym i pełnym życia Hong Kongu potrzebowałam się wyciszyć, więc eksplorowanie Kantonu rozpoczęłam od ogromnego parku / lasu / ogromnego zielonego terenu Baiyunshan Scenic Area. Obszar, nazywany „naturalnym wieżowcem Guangzhou” jest wart przejścia wzdłuż i wszerz. Warto dać sobie kilka godzin aby wybrać się na mały hiking. Ja zdecydowałam się wędrować w kierunku Nengren Temple. Świątynia zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Piękna, kolorowa, pachnąca azjatyckimi kadzidełkami. W zasadzie pusta, tłumów nie było, turystów spotkałam niewielu. Z wnętrza świątyni wydobywał się śpiew i modlitwy lokalnych mnichów buddyjskich. Jeśli Nengren Temple Wam nie wystarczy, możecie dojść aż do najwyższy szczytu, którym jest Baiyun Mountain. Alternatywnie, można wjechać gondolą z pięknych Yuntai Garden do Moxing Ridge i podziwiać widoki ze szczytów. 

W Baiyunshan znalazłam dużo spokoju i inspiracji. Pełna energii wzięłam więc rower i ruszyłam na południe, w stronę centrum miasta. Zatrzymując się w Yuexiu Park, dojechałam do jednego z najważniejszych miejsc w Kantonie – Dr. Sun Yat-sen’s Memorial Hall. Budowla ma prawie 100 lat i została zbudowana w celu upamiętnienia rewolucjonisty i ojca Republiki Chińskiej Sun Yat-sen’a. 

DSC_0772

Polubiłam Guangzhou za to, że mogłam zwiedzać je bez utartych szlaków. Beztrosko, na rowerze (rowery OFO w Chinach = moja miłość – wszędzie i za darmo) i bez mapy kierowałam się w stronę rzeki, mijając i oglądając przy okazji architekturę, miejskie życie i lokalne targi. Kręciłam się po wąskich uliczkach, zaglądałam do ulicznych sklepików. Miasto jest bardzo uporządkowane. Na jednych ulicach sprzedawane są tylko obrazy, na innych można znaleźć kółka do rolek i hulajnogi (i to nie w jednym sklepie, ale kilkunastu koło siebie! kto potrzebuje tyle kółek? :o), a jeszcze gdzie indziej lokalni sprzedawcy oferują street-food, czy tanie ubrania. Na drodze od memoriału Sun Yat-sen’a do rzeki jest wiele miejsc na które warto zwrócić uwagę. Zatrzymajcie się przy Guangxiao Temple, The Six Banyan Temple, People’s Park i Temple of the Five Immortals. Atmosfera w mieście jest bardzo przyjemna. Można obserwować chińskie rodziny z dziećmi, lokalne rozgrywki w karty między starszymi Chińczykami czy uliczne tańce młodszych duchem mieszkańców. 

W czasie zachodu słońca dojechałam do rzeki Zhujiang, na której leży wyspa Shamian Island. Dziwne bybyło, żeby w azjatyckim mieście nie było europejskiego akcentu. Shamian Island zamieszkiwana była przy europejskich ekspatriantów. Wyspa zabudowana jest starymi ambasadami i kamienicami budowanymi w gotyckim czy barkowym stylu. Uliczki zapełnione są parami młodymi i fotografami, robiącymi ślubne sesje. Azjaci są szaleni na punkcie europejskiej architektury, więc tam gdzie jakakolwiek francuska kamienica, można mieć pewność że spotkacie też fotografujących ją i siebie z każdej strony Chińczyków! 

Co robić wieczorem w Guangzhou? Warto wybrać się na East Huanshi Road, czyli 3-kilometrowego ciągu hoteli, restauracji i barów, przyciągających uwagę turystów i azjatyckich „białych-kołnieżyków”. Znajdziecie tam wszystko. Włoska kuchnia, francuskie bistra, irlandzkie puby i oczywiście azjatycki street food. Druga opcja to pozostanie w centrum i spacer wzdłuż podobnie gwarnej i kolorowej, jak wyżej wspomniana, Dishifu Road. Sprzedawcy co kilka minut robią „chwilowe” wyprzedaże i sprzedają produkty po obniżonych cenach. Czerwone lampiony nadają miejscu klimatu, a zapachy unoszące się nie dają odwiedzającym przejść obok snack’ów obojętnie. 

DZIEŃ II

Drugiego dnia z rana wybrałam się na Beijing Road, gdzie znalazłam się w centrum prawdziwego miejskiego życia. Koniecznie zajrzyjcie do cudownej księgarnio-kawiarni Un Book Cafe, w której spędziłam dobre pare godzin. Księgarnie w Szanghaju to naprawdę rzadki widok, dlatego kiedy w końcu trafiłam do jednej i to 6-piętrowej byłam po prostu wniebowzięta! Oprócz tego w tej okolicy można zjeść przepyszne śniadanie, brunch, lunch. Chińskie noodle, Hong Kong waffles, świeże kawałki jack fruit, bubble tea macha, shake truskawkowy z salty cream, ślinka cieknie!

Po południu zdecydowałam się wsiąść w autobus i wyjechać za miasto. Wybrałam się do antycznego, starego miasteczka położonego na obrzeżach Kantonu Lingnan Impression Park. Opisuję je szczegółowo tutaj i chcę Wam powiedzieć, że jeśli będziecie w Guangzhou – musicie je zobaczyć! W skrócie, to jedno z najbardziej uroczych, magicznych i przesiąkniętych inspiracją miejsc! Brak tłumów, cisza, harmonia, piękno i energia… Miejsce jest jedyne w swoim rodzaju. Nigdy nie zapomnę ekscytacji, jaka towarzyszyła mi podczas wolnych spacerów po tych pięknych uliczkach. Zresztą sami zobaczycie! Ja się zakochałam! Takiego klimatu i takiej chińskości w Chinach nie widziałam jeszcze nigdzie!

Po godzinach spędzonych w chińskim raju, wsiadłam w autobus jadący do centrum miasta i po godzinie znalazłam się w zupełnie innym otoczeniu. Prosto z tradycyjnej, antycznej, spokojnej okolicy przeniosłam się do nowoczesnej części miasta, pełnej drapaczy chmur, biurowców i galerii handlowych. Symbol? Canton Tower, którą widać przez cały czas kręcąć się po Flower City Sqaure. Plac otoczony szklaną zabudową jest ogromny i pełen ludzi. Co kilkadziesiąt metrów zobaczycie zejścia do metra, z których warto skorzystać, po pod tym placem kryje się cała masa dobrych restauracji i kawiarnii. Smakoszom domowych wypieków polecam znaleźć piekarnię, w której wypieki są robione z ciasta na bazie duriana. Mimo, że odrzuca mnie jego zapach, czekoladową bułkę zjadłam ze smakiem! Zapachu duriana ani śladu, a jaki smak mhmm! Lubię te spotykane na każdym kroku w Chinach europejskie smaki z azjatyckim akcentem!

Jeśli macie jakiekolwiek pytania odnośnie podróżowania w Chinach dajcie znać 🙂 Jakie miasta lubicie, co było dla Was największym szokiem kulturowym? Z chęcią się dowiem!

Jeśli chodzi o Guangzhou to myślę, że to świetna opcja na zobaczenie ogromnej chińskiej metropolii, ale jednoczesna ucieczka od zgiełku tych najbardziej znanych miast. Guangzhou ma w sobie wszystko: piękne tereny zielone, pełne wzgórz i kolorowych świątyni, nowoczesne dzielnice z całym mnóstwem rozrywek dla młodych, tradycyjne chińskie ulice pełne dobrych barów i kawiarnii (więcej sieciówek bubble tea niż w Szanghaju!), antyczne miasto, w którym można odetchnąć i naprawdę zakochać się w chińskości i wspaniałe bary z przepysznym jedzeniem. Nie oszukujmy się, że nie jedziecie do Chin głównie po to, żeby dobrze pojeść… Każdy marzył sobie chyba kiedyś o tym pachnącym, orientalnym street foodzie… Kanton, i pod tym względem na pewno Was nie zawiedzie! 

Angelika

Opublikował/a

optymistyczna studentka psychologii stosowanej i j. chińskiego. marzycielka. wieczna podróżniczka. kochająca fotografię, dobre jedzenie, piękne miasta, wciągające książki, ciekawych ludzi, magiczne chwile. nielubiąca się nudzić, wdzięczna, pozytywnie nastawiona do świata.

2 myśli w temacie “Co zobaczyć w Kantonie w 2 dni? | CHINY

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s