Przewodnik po Hong Kongu dla ciekawskich #1

Hong Kong zrobił na mnie ogromne wrażenie. Tak kolorowego miasta jeszcze nie widziałam! Zauroczył mnie już w trakcie lądowania. Przez okienko samolotu widziałam błękitną wodę pełną białych łódek i zielone łagodne wzgórza. Uwielbiam kiedy miasta komponują się z przyrodą. Hong Kong taki właśnie jest. Nowoczesny, wysoki i szklany, ale też uroczy, pełen zieleni i naturalnych krajobrazów. 

Za cel obrałam sobie Yick Fat Building. Wcześniej wyczytałam, że to typowa okolica pełna blokowisk, biurowców i budynków mieszkalnych. Chciałam doświadczyć codzienności lokalnej populacji. Opuściłam metro na stacji Tai Koo i skorzystałam z wyjścia przez centrum handlowe Kornhill Plaza. Znalazłam nawet tam księgarnię, których w Chinach bardzo mi brakowało. Chińczycy nie mają nawyku czytania książek, dlatego znalezienie w Shanghaju typowych księgarni graniczyło z cudem. Po dobrej godzinie spędzonej w tym książkowym raju wyszłam z galerii handlowej i znalazłam się w centrum wielkomiejskiego życia. Niebo przysłaniały mi wysokie, kolorowe bloki. Po ulicach biegali Azjaci z aktówkami, spacerowały opiekunki z dziećmi czy młodzi Chińczycy wpatrzeni w swoje telefony. Okolica pełna była lokalnych barów, knajp i restauracji. Bez patrzenia na zegarek widać było, że dotarłam tam w południe. Ubrani w firmowe outfity mieszkańcy zatrzymywali się na lunch, czy w biegu brali kawę i pędzili dalej. Popatrzcie sami!

 

 

Ogromną zaletą tej części Hong Kongu jest ulica King’s Road, która później przechodzi w Causeway Road i Henessy Road a prowadzi do centralnej dzielnicy, z której łatwo można się dostać do najstarszej ulicy w mieście czyli Hollywood Street, czy pełnej uroczych barów i restauracji Gough Street. Najciekawszym sposobem transportu po tej wyspie jest szynowy double decker, który za 2 HKD może zawieźć Was w każdy zakątek tego pięknego miasta. Do pojazdu wchodzi się tyłem a wychodzi przodem. Płaci się na końcu. 

 

 

Moim kolejnym przystankiem tego dnia były okolice Victoria ParkuBiblioteki Publicznej, za którą znajduje się obszar wąskich, przyjemnych, ciasnych uliczek pełnych lokalnych kawiarni, pralni, sklepików z meblami i oczywiście Chińczyków. Biały człowiek w tamtym miejscu to naprawdę coś wyjątkowego. Ogromną frajdę sprawił mi spacer po tej okolicy. Chciałam też znaleźć oryginalną kawiarnię Hello Kitty, ale niestety w poniedziałki była zamknięta.

W pewnej chwili zobaczyłam też schody, prowadzące do nikąd. Miałam czas, więc postanowiłam spojrzeć co zobaczę jeśli z nich skorzystam. Moim oczom ukazał się świetny krajobraz – zielone, sportowe boisko, otoczone palmami i kolorowymi wieżowcami. Właśnie tak wyobrażałam sobie Hong Kong! Radą dla Was jest wykorzystywanie wszystkich „sekretnych przejść” czy eksplorowanie nieznanych zakamarków – w ten sposób można odkryć naprawdę ciekawe, niecodzienne miejsca!

Z okolicy Victoria Park przespacerowałam się jeszcze wzdłuż Hennessy Road i spróbowałam jednego ze słynnych w Hong Kongu deserów Hui Lau Shan – świeżego soku z mango z mlekiem kokosowym i mango jelly. Mówię Wam- Pycha! 

 

 

 

T I P S :

  1. Będąc w HK próbuj wszystkiego, co będą chciały zjeść Twoje oczy! Street food jest tam na prawdę na „wysokim poziomie”. Na ulicy można znaleźć wszystko – od pysznych gofrów z lodami i owocami, przez typowe pierożki na parze, ostre zupy, szaszłyki, owoce morza, pieczone owady, śródziemnomorskie przysmaki, orientalne potrawy, puszyste mochi, kolorowe napoje ze świeżych egzotycznych owoców i jedno z moich ulubionych – bubble tea! Znajdziesz tam też oczywiście specjały znane tylko w HK, takie jak zapiekanki makaronowe z serem czy przepyszne pinapple bun czyli maślane drożdżóweczki z plastrem masła! Ahh ślinka cieknie!
    ……………………………………..
  2. Korzystaj z wygodnej komunikacji! Tramwaje „double-decker’y” to świetny sposób na przemieszczanie się po południowej wyspie i oglądanie jej w tym samym czasie! Bez względu na to dokąd jedziesz, zawsze zapłacisz tylko 2 HKD (niecała złotówka). Pamiętaj, żeby wejść ostatnimi drzwiami a wyjść pierwszymi i wtedy też zapłacić. Rozkład stacji znajdziesz na tej stronie, jednak nie jest on niezbędny. Tramwaje są widoczne, jeżdżą bez przerwy i zatrzymują się bardzo często.
    ……………………………………..
  3. Z kolei na wyspie Kowloon najwygodniej poruszać się metrem albo oczywiście pieszo. Przez przylotem do HK nie zapomnij pobrać aplikacji na telefon Hong Kong Subway. Rozkład, linie oraz stacje można znaleźć też tutaj
    ……………………………………..
  4. Jeśli masz w planach zostać w HK na więcej niż parę dni, proponuję kupno  bezdotykowej Octopus Card, która umożliwia korzystanie z transportu publicznego, płatność w taksówkach a nawet za zakupy. Nowa karta zawsze kosztuje 150 HKD, na co składa się 50 HKD depozytu za kartę i 100 HKD do wykorzystania. Kartę można kupić na stacjach metra czy lotnisku i oddać w tych samych miejscach. Warto ją mieć, bo czasem z kartą cena transportu będzie niższa niż przy korzystaniu z pojedynczego biletu. Kartę można wykorzystywać też poza HK np. w Makau czy Shenzhen. 
    ……………………………………..
  5. Jeśli nie planujesz zostać w mieście na dłużej, możesz kupić Adult Tourist Day Pass za 65 HKD i korzystać z całej komunikacji publicznej do woli. Ja będąc w HK 5 dni na transport wydałam ok. 230 HKD (niecałe 100 zł). Wliczam w to transport z / na lotnisko oraz na / z wyspy Lantau. Opłacało mi się więc skorzystać z Octopus Card.
    ……………………………………..
  6. Wymień pieniądze na HKD. W mieście akceptowana jest też chińska waluta RMB, ale korzystając z niej tracimy, bo 1 RMB to 0.80 HKD. 
    ……………………………………..
  7. Szukaj, spaceruj, zbaczaj z obranej trasy, odkrywaj! Nie trzymaj się utartych szlaków, poszukuj mało turystycznych miejsc, których HK ma niezliczoną ilość! Zaglądaj do lokalnych knajpek, jedz to co jedzą lokalni, wejdź do tramwaju i wyjdź tam, gdzie coś zwróci Twoją uwagę. Delektuj się miastem i oglądaj je z różnych perspektyw! A jestem pewna, że je pokochasz!

 

Poniżej dodaję mapę, którą stworzyłam przed przyjazdem do Hong Kongu. Zaznaczyłam na niej wszystkie miejsca, o których piszę, również te, o których dopiero napiszę. Możecie znaleźć tam też ciekawe, kulinarne punkty, niepopularne zakamarki jak i najlepsze „must-see”. A to wszystko nie tylko w HK, ale też Makau i Guangzhou! Korzystajcie do woli : )

 

fullsizeoutput_5cdb

 

 

Opublikował/a

optymistyczna studentka psychologii stosowanej i j. chińskiego. marzycielka. wieczna podróżniczka. kochająca fotografię, dobre jedzenie, piękne miasta, wciągające książki, ciekawych ludzi, magiczne chwile. nielubiąca się nudzić, wdzięczna, pozytywnie nastawiona do świata.

4 myśli w temacie “Przewodnik po Hong Kongu dla ciekawskich #1

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s