Artystyczna dusza miasta, czyli M50 | SHANGHAI

Jesienne letnie popołudnie. Doskonały czas na eksplorowanie kolejnych części cudownego Szanghaju. O M50 słyszałam od dawna – „nowojorskie Soho”, artystyczna dzielnica miasta pełna domów zamieszkałych przez artystów, którzy zapraszają pieszych do środka. Brzmiało ciekawie, więc wybrałam się sprawdzić jak jest naprawdę i … nic dziwnego, że M50 stało się ulubioną dzielnicą poszukujących aspiracji i skarbnicą kreatywnych pomysłów. Stare fabryki i hale tworzą ciekawy labirynt, wewnątrz którego łatwo się poruszać. Najlepiej swobodnie spacerować od jednej galerii do drugiej, poprostu dać się zgubić i czerpać z tego miejsca energię, której ma w sobie ogromnie dużo! 

Mimo, że M50 stanowi totalny must have podczas odkrywania Szanghaju, tak naprawdę powstało niedawno. Dopiero w 2000 roku lokalny artysta Xue Song otworzył tam swoją galerię. Z czasem dołączyło do niego wielu twórców, przemieniając przemysłowe fabryki tekstyliów w prawdziwą perełkę na mapie Szanghaju. Skąd taka nazwa? Po prostu od adresu – 50 Moganshan Road.

5. m50IMG_2285

Spacerując od jednego miejsca do drugiego można odkryć niesamowite galerie, pełne wyjątkowych obiektów. Jestem pewna, że każdy jest tam w stanie znaleźć coś dla siebie. Spacerowało mi się tam wyjątkowo przyjemnie. Dookoła panuje cisza i spokój. Dzielnica pełna jest też oryginalnych zakątków, stanowiących ciekawe tło do zdjęć. Mijałam modelki pozujące do zdjęć przed obiektywami fotografów czy chińskich bloggerów. Sama byłam ciekawa sztuki, którą będę mogła tam zobaczyć. Większość galerii faktycznie prezentuje wytwory sztuki nowoczesnej, ale nie brakuje tam miejsc pełnych antyków, uroczych dekoracji nadających się do najsłodszego domu na świecie, miętowych skuterów, kryształowych żyrandoli czy pięknych obrazów. 

Za to właśnie uwielbiam Szanghaj. Łączy w sobie wszystko. Od biznesu, nowoczesności i szklanych wieżowców, przez tradycyjne chińskie świątynie buddyjskich mnichów, wielkie zielone parki pełne Chińczyków uprawiających tai chi, słynny Bund zatłoczony ogromną liczbą turystów i takie właśnie miejsca jak M50 – ciche, spokojne, niepodobne do niczego co wcześniej widziałam, pełne inspiracji i kosmicznie pobudzające kreatywność! Po kilku godzinach spędzonych w tym miejscu wróciłam na kampus z głową pełną pomysłów i planów! 

GDZIE ZJEŚĆ?

Jeśli chodzi o jedzenie czy picie to raczej nie znajdziecie tam za dużo możliwości, ale na kawę polecam UNDEF/NE gdzie można wypić americano za 25 RMB (12 zł) i zabójczo smaczne czekoladowe brownie za 30 RMB (15 zł). Smaczne noodle, pierożki czy przekąski serwuje też Bandu Cabin

JAK DOJECHAĆ?

Adres: 50 Moganshan Road. Najbliższą stacją metra w pobliżu M50 jest Jiangning Road Station (linia 13) 江宁路. Stamtąd należy skierować się w stronę rzeki i odbić w lewo, po 5 minach spaceru byłam na miejscu.

Opublikował/a

optymistyczna studentka psychologii stosowanej i j. chińskiego. marzycielka. wieczna podróżniczka. kochająca fotografię, dobre jedzenie, piękne miasta, wciągające książki, ciekawych ludzi, magiczne chwile. nielubiąca się nudzić, wdzięczna, pozytywnie nastawiona do świata.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s