Pocztówki ze Szkocji | O przyjaźni

Tydzień w Szkocji zaplanowałam już dawno. Przez to, że różnorodne plany i scenariusze nie pozwoliły być mi i mojej najcudowniejszej „damskiej połówce” blisko siebie, w końcu po 3 latach od ukończenia liceum, miałyśmy możliwość spotkać się na tak „długo”. Przez ten tydzień miałam wrażenie cofnięcia się w czasie! Odnosiłam wrażenie, że te 3 lata, które spędziłyśmy daleko od siebie, nie miały miejsca a my dalej jesteśmy cieszącymi się każdą wspólną chwilą nastolatkami. Rzeczywistość jednak okazała się inna, niewiarygodne! Trzeba było ponownie się rozstać, ale wszystko, czego doświadczyłyśmy razem tamtego tygodnia, porządnie naładowało nasze baterie i dodało siły do tego, co na nas czeka już od początku września!

EDYNBURG

Patrycja mieszka w Glasgow, ale to miasto jest mi już dobrze znane, bo odwiedziłam je 2 lata temu. Wybrałyśmy się więc do Edynburga – „idealnie szkockiego” miasta, pełnego wzgórz, brązowych kamienic, dźwięków szkockich dud i ludzi przyzwyczajonych do wybryków brytyjskiej pogody. Chciałyśmy wdrapać się na Górę Artura. Było jednak trochę za mokro, dlatego po spacerze, podziwiałyśmy miasto i piękne okolice the Calton Hill.

ABERDEEN

Z Patrycją od dziecka (znamy się od 1 klasy podstawówki) lubiłyśmy poszerzać swoje horyzonty. Pamiętam, że zawsze ciągnęło nas do tego, czego zabraniali nam rodzice. Niestety takie sytuacje często kończyły się bez korzyści dla nas haha. Z czasem zmądrzałyśmy, stwierdziłyśmy że często warto posłuchać starszych, ale ciekawość świata została nam we krwi. Wybrałyśmy się więc na północ Szkocji. Od dawna marzyły nam się piękne obrazki wpadających do morza zielonych, ostrych klifów. 

Pierwszego dnia dojechałyśmy do Aberdeen (z Glasgow podróż autobusem zajęła nam 3,5 godziny) – trzeciego pod względem wielkości miasta w Szkocji. Przeszłyśmy się promenadą wzdłuż plaży – klimat jest zupełnie inny niż na śródziemnomorskich, południowych plażach, ale równie przyjemny! Odkryłyśmy uliczki przeuroczych, kolorowych, malutkich domków, ozdobionych przeróżnymi „gadżetami” od śmiesznych krasnali po pastelowe chorągiewki. Spacerowałyśmy też po starówce, przeszłyśmy Union Street w poszukiwaniu dobrego miejsca na lunch, odwiedziłyśmy University of Aberdeen i wybrałyśmy się w stronę hotelu Mercury Ardoe, który wybrałyśmy na nocleg. Wstyd ujawniać szczegóły, ale ostrzegamy wszystkich – nie zawsze piesza nawigacja pokaże Wam drogę, którą faktycznie mogą iść piesi. Zwłaszcza poza obszarem miasta. Czasem zamiast 7 – kilometorwego spaceru, bóg wie którędy, warto skorzystać z komunikacji lub taksówki … ; )

STONEHAVEN – DUNNOTTAR

Drugiego dnia naszej wycieczki wybrałyśmy się do małego nadmorskiego miasteczka, słynnego z średniowiecznego zamku położonego na klifach (z Aberdeen 20 minut pociągiem na południe). Dunnottar nie jest jednak tak łatwo dostępny, dlatego wędrówka w jego stronę zajęła nam dobre półtora godziny. Były to jednak niesamowite chwile. Widoki zapierały dech w piersiach. Wąska ścieżka wydreptana w stronę zamku prowadzi po klifach, które prezentują się wprost bajecznie. Nisko opadająca mgła i wilgotne powietrze dodają niesamowitego klimatu. Mimo, że obie kochamy słońce, stwierdziłyśmy, że w miejscu takim jak to, prezentowałoby się ono o wiele gorzej niż szare, pochmurne, groźnie wyglądające niebo!

GLASGOW i LANA DEL REY

W Glasgow bawiłyśmy się jednak równie świetnie. We trzy spełniłyśmy jedno z naszych wspólnych marzeń i płakałyśmy ze szczęścia na koncercie Lany del Rey, którą uwielbiamy od czasów, kiedy jeszcze byłyśmy w liceum. Plotkowałyśmy, popijając gorącą kawę i jak na łakomczuchy przystało – nie mogłyśmy oprzeć się pysznym pizzom, makaronom, kanapkom, wrapom czy deserom serwowanym w szkockich knajpach! Prawdziwa rozpusta!

Mam też dla Was kod SOPHISTICATEDLY15, który możecie użyć aby dostać 15% zniżki na zakupy na danielwellington.com. A to zdjęcie zrobiłam w pięknej galerii sztuki w Glasgow – Kelvingrove Art Gallery and Museum. 

CO Z TĄ PRZYJAŹNIĄ?

Czasami może się wydawać, że z biegiem lat zmieniają się nasze priorytety. Rzeczy ważne i ważniejsze pewnie ulegają zmianie, ale jeśli jakaś osoba była przy nas w każdym kluczowym momencie naszego życia, nie ma opcji, aby nagle zmniejszyła się jej wartość. Mimo, że zdawałam sobie z tego wszystkiego sprawę, tydzień w Szkocji jeszcze bardziej pokazał mi jak ważni są bliskie osoby w naszym życiu. I jak szybko można odzwyczaić  się od ich obecności pod wpływem codziennych obowiązków i odrębnych realiów. Mimo, że zabrzmi do śmiesznie – odmłodniałam. Wróciłam wspomnieniami do dawnych lat i czasów, kiedy nie trzeba było myśleć o dorosłości. Poczułam się jak 3, 8 a nawet 13 lat temu, bo pomimo, że zarówno moje, jak i mojej Patrycji środowisko bardzo się zmieniło – my zostałyśmy takie jak dawniej. I bardzo się z tego cieszę.

A jeśli macie jakieś pytania odnośnie podróżowania po Szkocji czy studiowania tam, zwracajcie się raczej do Patrycji – pewnie odpowie Wam dużo lepiej niż ja. Dla mnie ten tygodniowy wypad był po prostu czasem, kiedy mogłam przestać myśleć o tym, co muszę, doceniać każdą chwilę, wspominać dawne, betroskie czasy i cieszyć się tym, że mamy przyjaźń, która mimo odległości, nic się nie zmieniła.

zdjęcia: Patrycja Piekarek aveglitchi.com , Filip Nowak, ja i samowyzwalacz : )

Opublikował/a

optymistyczna studentka psychologii stosowanej i j. chińskiego. marzycielka. wieczna podróżniczka. kochająca fotografię, dobre jedzenie, piękne miasta, wciągające książki, ciekawych ludzi, magiczne chwile. nielubiąca się nudzić, wdzięczna, pozytywnie nastawiona do świata.

2 thoughts on “Pocztówki ze Szkocji | O przyjaźni

  1. Kurcze,nawet podobne do siebie jesteście 😉
    Przyjaźń może być piękna i na pewno wartościowa. Ale to musi być taka prawdziwa przyjaźń, ludzie często nadużywają tego określenia,żeby nazwać zwykłą znajomość,która trochę się wybija na tle innych. Ale tu wygląda to inaczej, to jest właśnie coś wartościowego. I najważniejsze – pamiętać i pielęgnować tą przyjaźń.. Bo łatwo jest zapomnieć,łatwo jest zagubić się w codziennych obowiązkach itd. Ale nie można zapominać o źródłach naszego szczęścia,którym między innymi przyjaźń niewątpliwie jest. 😉

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s