Złap życie w swoje ręce | REFLEKSYJNIE

Słyszę dźwięk budzika. Otwieram oczy. Cieszę się początkiem kolejnego, pięknego dnia. Jestem wdzięczna za promyki słońca wędrujące po mojej twarzy. Nie pozwoliły mi pospać dłużej. Dziękuję! Daję sobie chwilę na zaplanowanie w głowie dzisiejszego dnia. Wstaję. Przeciągam się. Oddycham trzy razy głęboko. Myślę „To będzie mój dzień”!

Obmywam twarz czystą wodą z dodatkiem pachnącego, orzeźwiającego żelu. Sprawdzam kalendarz. Zapisuję w nim dzisiejsze obowiązki, plany i przyjemności. Sprawdzam, czy jest coś, co muszę zrobić na jutro. Przygotowuję zdrowe śniadanie, które zapewni mi energię. Jem to, co lubię. Jeśli zgramy się w czasie, to z drugą połówką. Jedząc, czytam fragment książki. Przechodzę do innego świata. Rozmarzam się. Szukam inspiracji. Przez cały dzień piję dużo wody z cytryną albo imbirem, nawadniam organizm. Przed wyjściem z domu, dbam o swój wygląd. Schludny, czysty wizerunek jest kluczem do sukcesu w każdej dziedzinie życia.

Wychodzę z domu. Uśmiecham się do siebie w windzie. Wsiadam na rower i pędzę na studia. Czas mija mi wyjątkowo szybko, bo uczę się tego, co sprawia mi przyjemność. Spotykam się ze znajomymi. Przerwę między zajęciami spędzam na ławce, z twarzą skierowaną do świecącego słońca, w ręce z fragmentem literatury zadanej na przyszły tydzień. Co mam zrobić jutro, robię dzisiaj. Po skończonych lekcjach, jadę do sklepu spożywczego. Uzupełniam lodówkę na kilka dni. Kupuję kilogramy owoców i warzyw. Zrobię owocowe smoothie! Wracając do domu, podziwiam swoje otoczenie. Obserwuję ludzi. Zastanawiam się nad wyjątkowością świata. W domu parzę gorącą kawę, spieniam mleko, szukam czegoś słodkiego. Zasiadam do biurka. Czytam obowiązkowe teksty, powtarzam chińskie znaki, uczę się nowych reguł gramatyki, przygotowuję dużo rzeczy na zaś, przypominam sobie wcześniejszy materiał z zakresu psychologii. W przerwie przeglądam Instagram, trzeba się gdzieś zainspirować! Poświęcam 30 minut na naukę włoskiego i powtórkę niemieckiego. Czas się trochę poruszać! Lecę na siłownię. Biegam na bieżni, ćwiczę na maszynach, łapię za matę i rozkładam ją na ziemi. A jeśli mam ochotę spędzić ten czas na powietrzu, decyduję się na jogging. Biegam tyle ile mam sił, tak długo, jak tylko mam ochotę. Nie zmuszam się do niczego. Pobudzam swoje endorfiny. Mam energię i ochotę na więcej! Uważnie odpoczywam. Wracam do domu. Przygotowuję pyszny obiad. Eksperymentuje z przepisami. Szukam czegoś wyjątkowego. Zjadam ze smakiem. Czytam przewodnik po USA. Planuję niedaleką podróż. Jestem wdzięczna za spełniające się co rusz marzenia! Porządkuję przestrzeń, lubię ład dookoła siebie, czasem może nawet na wyrost. Wykonuję telefon do najbliższych, rozmawiam z Mamą, służę radą i dzielę się swoimi przeżyciami. Znów nadchodzi pora na naukę. Poszerzam swoją wiedzę. Uwielbiam uczyć się tego, co przydaje się także w codziennym życiu i rozwija nas jako ludzi. Wybór studiów to na prawdę jedna z najważniejszych decyzji w życiu!  Cieszę się, bo wszystko co na dziś zaplanowałam, już zrobiłam.Wychodzę na spacer z drugą połówką, podziwiam zachód słońca, codziennie inny, codziennie magiczny na swój sposób. Czekam aż się ściemni. Szukam ulubionych gwiazdozbiorów na niebie. Oddaję się przemyśleniom, refleksji. Wpadam na nowe pomysły. Nie lubię stać w miejscu. Nie lubię się zatrzymywać. Jeśli pogoda nie dopisuje, zapalam świece, robię czerwoną herbatę, oglądam ciekawy film albo czytam książkę. Lubię

poświęcać czas na to, co daje mi coś w zamian. Szkoda życia na bezmyślne minuty czy godziny, które tylko wysysają z nas energię, a nie niosą żadnych korzyści. Spoglądam ostatni raz w kalendarz. Cieszę się z osiągniętych celów. Zapisuję rzeczy, za które jestem wdzięczna, które udało mi się zrealizować. Dużo tego. Planuję przyszłe dni. Biorę prysznic, pielęgnuję swoje ciało, wskakuję pod ciepłą pościel. Przed snem uprawiam jogę
albo medytuję. To dopiero początek, ale staram się nie poddawać. Jeśli czegoś na prawdę pragnę, dążę do rozwoju. Usatysfakcjonowana całym dniem, gaszę światło. Myślę, o czymś przyjemnym. Łudzę się, że mi się to przyśni.Wyobrażam sobie dalekie zakątki świata albo wracam wspomnieniami do wcześniejszych podróży. Myślę w głowie o kolejnym dniu i rozmyślam, jakby go uatrakcyjnić. Pełna wdzięczności, nadziei, radości, oczekiwań, entuzjazmu, ale i refleksji zamykam oczy. 

Każdy dzień może wyglądać tak samo. Każdy może być oderwaną kartką, której początek, środek i koniec kreujemy sami. Życie jest jak książka. Ta wciągająca, jest intensywna, pełna różnorodności, wyjątkowych niespodzianek i licznych przeżyć. Każdy z nas pisze własną książkę, którą kiedyś będzie trzeba zamknąć. Każdy z nas ma codziennie do dyspozycji 24 godziny. To od nas zależy, jak postanowimy je przeżyć. Każdy dzień może być wypełniony po brzegi naszymi przemyślanymi działaniami, które pozwalają cieszyć się życiem „tu i teraz”, ale też wpływają na przyszłe chwile. Możemy też żyć bez planów na najbliższą przyszłość i wykorzystywać czas na nieprzemyślane kwestie, czas, który kiedyś okaże się cenniejszy, ale już nie wróci.

Warto przyjrzeć się swojej książce. Każdej kartce po kolei. Widać w niej jakiś schematy, nawyki, ukierunkowane działania? Są rzeczy, które chcielibyśmy zmienić? Są sukcesy, z których jesteśmy dumni? A może znajdujemy też czynności, które w żaden sposób nie wpływają na nasze życie?

Najprymitywniejszym sposobem ludzkiego zachowania jest postępowanie nieintencjonalne, nieumyślne, pozbawione jakiegokolwiek motywu. Nie niesie ono ze sobą żadnych refleksji na przyszłość, a jedynie wypełnia, a nawet zapycha czas w teraźniejszości. Jako ludzie – wybitne istoty żywe, zostaliśmy obdarzeni świadomością. Świadomość ta łączy się z kontrolą siebie i własnych czynów. Pokażmy, że prowadzimy świadome życie, pełne uważności i nie pozwalamy czasowi płynąć przez palce. Każda minuta jest cenna i może znaczyć więcej, niż nam się wydaje.

Dlatego korzystajmy z  najwyższej formy ludzkiego działania i postępujmy świadomie. Mając przed sobą cel, w naszej głowie formułuje się motyw działania, który pozwala wykreować program, doprowadzający nas do osiągnięcia tego celu. Jeśli świadomie wiemy, czego chcemy i po co chcemy, jesteśmy w stanie kierować swoim postępowaniem, dostosowywać je do sytuacji a nawet rezygnować z niego na rzecz innego, bardziej odpowiedniego. Sami jesteśmy podmiotem swojego działania i sprawujemy w 100% kontrolę nad własnym życiem i każdym dniem.

Życie jest zbyt wielką wartością, żeby nie korzystać z niego świadomie. I chociaż spotykają nas dni, które niosą ze sobą okropną niemoc, zawsze istnieje coś, co pozwala z nią walczyć. Czasem ukryte, ale znajdujące się we wnętrzu każdego człowieka – ambicja, determinacja, pasja, radość, ochota poznawania, eksplorowania, doświadczania oraz chęć prowadzenia takiego życia, na jakie na prawdę zasługujemy! 

A o praktycznych sposobach łapania dni w swoje ręce, już niedługo! 

A.

Opublikował/a

optymistyczna studentka psychologii stosowanej i j. chińskiego. marzycielka. wieczna podróżniczka. kochająca fotografię, dobre jedzenie, piękne miasta, wciągające książki, ciekawych ludzi, magiczne chwile. nielubiąca się nudzić, wdzięczna, pozytywnie nastawiona do świata.

14 thoughts on “Złap życie w swoje ręce | REFLEKSYJNIE

  1. Jejku, nigdy nie przeczytałam posta, aż tak przepełnionego pozytywną energią. Po kilku zdaniach miałam już uśmiech na twarzy. Poczułam nagły przypływ motywacji. Dzięki wielkie! 😀

    Polubienie

  2. Ach, właśnie! Chciałam się odnieść jeszcze do jednej kwestii – do tego zatrzymywania się, stawania w miejscu. Bo tak sobie myślę, że świadome przystopowanie jest w porządku. A nawet może wiele dać. A już w ogóle, nieco mniej metaforyczne zatrzymanie się, by spojrzeć w niebo przez dłuższą chwilę! Cudo 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Jaaasne, zatrzymywanie się w chwili jest cudowne, zwłaszcza jeśli jesteśmy w pięknym miejscu, albo po prostu piękny stan jest w nas 🙂 niebo – miejsce nieskończonego piękna, uwielbiam to robić 🙂

      Polubienie

  3. Wiesz, po przeczytaniu tego posta, o godzinie 7:40 zabrałam się za czytanie Trempały, zamiast czekać nie wiadomo na co. Pozazdrościłam Ci trochę tak produktywnych i wypełnionych dobrem dni, postaram się cześciej brać z Ciebie przykład.
    PS. Świetnie piszesz! Fajnie, że zdecydowałaś się założyć bloga! 🙂

    Polubienie

    1. Ja również Twój post przeczytałam z samego rana i dziękuję Ci za niego. Leżę w łóżku z obolałą twarzą po usuwaniu ósemki z myślą że trzeba iść do pracy. Dzięki Tobie nabrałam siły i chęci do wstania i działania. Działania w harmonii ze swoim ciałem i duchem oraz do rozwijania umysłu dzień po dniu. Jeszcze raz dziękuję :*

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s